Mówią, że pies to najlepszy przyjaciel człowieka.
Dla wielu to piękne powiedzenie.
Dla mnie — osoby z niepełnosprawnością — to prawda, którą widzę i czuję każdego dnia.
Nico jest czymś znacznie więcej niż tylko psem.
To codzienna radość, poczucie bezpieczeństwa, motywacja do wyjścia z domu i bezwarunkowa miłość, która nie potrzebuje słów.
Mam na imię Monika, a Nico to mój mały, biały Maltańczyk — pełen energii, czułości i oddania.
Towarzyszy mi w każdej chwili, dodaje siły, przywraca uśmiech i sprawia, że nie czuję się sama.
Przy nim mogę być sobą — bez tłumaczenia się, bez udowadniania czegokolwiek.
On nie widzi „osoby z niepełnosprawnością”.
On widzi mnie.
Kogoś, kogo kocha.
Dzięki niemu łatwiej znoszę samotność.
Czuję się potrzebna.
Mam rytm dnia.
Każdy spacer to okazja, by wyjść do ludzi, zaczerpnąć świeżego powietrza, po prostu żyć.
Często ktoś podchodzi, uśmiecha się do Nico i zaczyna rozmowę.
On przełamuje bariery, które czasem wydają się nie do pokonania.
Niektórzy mówią: „To tylko pies”.
Dla mnie — to rodzina, terapeuta, przyjaciel i najskuteczniejszy lek na smutek.
Dziękuję Ci, Nico, że jesteś.
Zapraszam Cię w naszą wspólną podróż
Jeśli poruszyła Cię nasza historia, zostań częścią tej drogi.
Razem z Nico idę w stronę nadziei, siły i przemiany.
Nie idź sam — zabierz ze sobą tych, którzy noszą Cię w sercu.
Leczenie i rehabilitacja wymagają ogromnej siły, a czasem tej siły brakuje.
Każde okazane serce dodaje mi jej na nowo.
Wszystkie informacje o tym, jak możesz mnie wesprzeć, znajdziesz w zakładce „Jak pomóc?”.
Twoje wsparcie naprawdę może odmienić moje życie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz