Opowiem Ci o pewnym dniu. O takim, który nie zaczyna się zwyczajnie, choć na pierwszy rzut oka nic tego nie zapowiada.
Tego ranka przywitało mnie słońce. Nie takie, które tylko muska powieki i znika za chmurą. To było inne — jakby czekało właśnie na mnie, aż otworzę oczy.
Nie potrafiłam nazwać koloru, w jakim przyszło. Było jasne, wyraźne, niemal dosłowne… a jednak w jakiś sposób niejednoznaczne. Dobre. Piękne. Takie, które nie potrzebuje słów, żeby wszystko wokół zaczęło się ku niemu nachylać.
W jednej chwili nadało kształt całemu światu. Smukłe palce promieni konturowały korony drzew, jakby ktoś malował je na ogromnym płótnie. Powietrze stało się farbą, a świat — obrazem, który powstaje tylko raz, w jednym jedynym momencie.
I wtedy zrozumiałam, że są dni, które nie tylko się wydarzą. Są dni, które nas tworzą.
Dziękuję, że jesteś obok
Jeśli czytasz te słowa, to znaczy, że w jakiś sposób idziesz tą drogą razem ze mną. Dziękuję Ci za to — za obecność, za uwagę, za to, że zatrzymujesz się przy moich słowach choć na chwilę. To naprawdę więcej, niż mogę wyrazić.
Twoje wsparcie, dobre słowo, udostępnienie, a czasem po prostu sama obecność — sprawiają, że łatwiej mi podnosić głowę, nawet kiedy świat bywa cięższy niż powinien.
Jeśli chcesz mnie wesprzeć
Wszystkie aktualne formy pomocy zebrałam w zakładce „Jak pomóc” na blogu. To miejsce, w którym wszystko jest jasno opisane i uporządkowane.
Każdy gest — mały czy duży — naprawdę zmienia moje życie. Dziękuję za wszystko, co już zrobiłaś/zrobiłeś. I za to, że nadal tu jesteś.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz