Lipiec na całym świecie jest obchodzony jako Disability Pride Month – Miesiąc Dumy Osób z Niepełnosprawnościami. Kiedy patrzę na te wszystkie nagłówki pełne haseł o sile i niezależności, jako osoba z przepukliną oponowo-rdzeniową, czuję ogromny rozdźwięk. Bo teraz, w tym konkretnym momencie mojego życia, nie czuję się wcale „silna”.
Moja samoocena bywa krucha. Jestem osobą wysokowrażliwą, co oznacza, że wszystko przeżywam mocniej, głębiej, a świat wokół potrafi mnie boleśnie przytłoczyć. Piszę ten tekst z miejsca, w którym jest we mnie mnóstwo lęku – stoję w obliczu trudnego momentu, jakim jest oswojenie i pogodzenie się z myślą o nadchodzącej operacji skoliozy.
Gdzie w tym wszystkim miejsce na dumę? Długo szukałam odpowiedzi na to pytanie.
Kiedy duma oznacza po prostu: „przetrwam to”
Zawsze wydawało mi się, że duma wymaga ode mnie bycia niezniszczalną. Że muszę z uśmiechem znosić ból, bariery i kolejne diagnozy, żeby udowodnić światu, że daję radę. Ale to nieprawda.
Dla mnie, wysokowrażliwej dziewczyny, duma w tym miesiącu oznacza coś zupełnie innego:
• Prawo do strachu: Jestem dumna z tego, że potrafię przyznać przed samą sobą: „Boję się tej operacji. Boję się bólu, szpitala i tego, co będzie po”. Prawdziwa duma nie odcina się od lęku – ona pozwala mu być, a mimo to idzie naprzód.
• Akceptację swojej wrażliwości: Moje ciało od urodzenia niesie ciężar przepukliny, a teraz kręgosłup potrzebuje kolejnej naprawy. Moje emocje reagują na to wszystko bardzo intensywnie. Przestałam się biczować za to, że płaczę, że potrzebuję ciszy, że czasem mam dość. To nie jest słabość. To moja wrażliwość.
• Szacunek dla swojego ciała: Choć tak często mnie zawodzi, choć wymaga operacji, to wciąż to samo ciało, które niesie mnie przez życie. Zasługuje na opiekę i łagodność, a nie na moją złość.
Ciężki czas i lekcja łagodności
Przechodzę teraz przez jeden z trudniejszych momentów. Myśl o operacji skoliozy paraliżuje, a niska samoocena podpowiada mi czasem najgorsze scenariusze – że jestem ciężarem, że to niesprawiedliwe, że brakuje mi sił.
Ale wiesz co? Przypominam sobie, ile już przeszłam. Przepuklina oponowo-rdzeniowa uczy odporności od pierwszych chwil życia. Nawet jeśli teraz czuję się mała i bezsilna, to ta wewnętrzna siła we mnie jest – po prostu chwilowo przykrył ją lęk.
Miesiąc Dumy nie musi być głośny. Może być cichym szeptem do samej siebie w lustrze: „Dajesz radę. Jesteś ważna. Twoje ciało i Twoje emocje są ważne”.
Moje przesłanie
Chciałabym, żeby ten Disability Pride Month był przypomnieniem dla wszystkich tych, którzy – tak jak ja – nie mają teraz siły na wielkie manifestacje. Dla tych, którzy leżą w łóżku, boją się szpitala, płaczą z przebodźcowania i czują, że nie pasują do idealnego świata.
Nasza duma tkwi w tym, że wciąż tu jesteśmy. Że mimo lęku, niskiej samooceny i trudnych diagnoz, każdego dnia budzimy się i próbujemy na nowo.
Nie musisz być herosem. Masz prawo się bać. Masz prawo być krucha. I w tej swojej kruchości jesteś w pełni wartościowym człowiekiem, który zasługuje na szacunek – przede wszystkim od samego siebie.
Trzymajcie za mnie kciuki w tym czasie. Ja trzymam kciuki za Was. 💙
#DisabilityPrideMonth #PrzepuklinaOponowoRdzeniowa #Skolioza #WysokaWrażliwość #WHP #Akceptacja #MojaHistoria #Duma
.
Musimy trzymać się razem 😉🫶🏻
OdpowiedzUsuń