W te wyjątkowe Święta Wielkanocne życzę Wam, aby czas odrodzenia przyniósł nową energię do pokonywania własnych barier. Niech wiosenna nadzieja zagości w Waszych sercach i daje siłę, by patrzeć przed siebie z uśmiechem – nawet wtedy, gdy droga wydaje się wyjątkowo wymagająca.
Dla mnie tegoroczna Wielkanoc jest momentem szczególnej refleksji. Chcę podzielić się z Wami kilkoma zdjęciami, które są czymś więcej niż kadrami ze spaceru. To zapis chwili, w której siła woli okazała się potężniejsza niż ograniczenia ciała.
Jedno z ujęć – to na mostku – ma dla mnie szczególne znaczenie. Choć na co dzień poruszam się na wózku z powodu przepukliny oponowo‑rdzeniowej, w tej jednej krótkiej chwili, dzięki sile rąk i ogromnej determinacji, mogłam przyjąć inną postawę. Dla wielu to zwykły gest. Dla mnie – symboliczny moment „stania na własnych nogach”. Mały triumf nad codziennością, który przypomina, że każdy krok, nawet ten wykonany inaczej niż u większości, ma swoją wartość.
Moja droga to maraton, w którym potrzebuję wsparcia na dwóch kluczowych frontach:
Ciało
Intensywna rehabilitacja to moja szansa na utrzymanie sprawności rąk i kręgosłupa. To dzięki niej mogę pozostać jak najbardziej samodzielna i wciąż zdobywać swoje małe szczyty.
Głowa
To tutaj rodzi się odwaga. Terapia psychologiczna pomaga mi akceptować trudności, oswajać lęki i odnajdywać motywację, by nie zatrzymywać się w pół drogi. To fundament, na którym buduję swoją codzienną siłę.
Wierzę, że każdy z nas ma w sobie przestrzeń na odrodzenie – niezależnie od tego, z czym się mierzy. Jeśli te Święta mają przynieść jedną myśl, niech będzie nią ta: determinacja potrafi unieść nas dalej, niż czasem jesteśmy w stanie sobie wyobrazić.
A ja – z Nico u boku – idę dalej swoją drogą. Z wdzięcznością, uporem i wiosenną nadzieją, którą chcę przekazać także Wam.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz