Jakiś czas temu na moim fanpage padło pytanie: „Czy zdarza Ci się słyszeć, że niepełnosprawność to same korzyści?”.
Dłuższa? Właśnie ją czytasz.
Dziś biorę na warsztat legendarne „luksusy”, których niektórzy tak bardzo nam zazdroszczą. Rozprawmy się z tymi mitami raz a dobrze.
Krótka odpowiedź brzmi: tak.
1. Niebieska koperta pod samym wejściem
Dla wielu to „parkowanie po królewsku”.
Dla mnie — jedyna szansa, żeby w ogóle wysiąść z samochodu.
Te miejsca są szersze nie dla wygody, ale po to, bym mogła w pełni otworzyć drzwi i bezpiecznie się przesiąść. Bez koperty często musiałabym zrezygnować z wyjścia, bo na zwykłym miejscu nikt nie zostawia mi potrzebnego 1,5 metra luzu.
Dla mnie — jedyna szansa, żeby w ogóle wysiąść z samochodu.
Te miejsca są szersze nie dla wygody, ale po to, bym mogła w pełni otworzyć drzwi i bezpiecznie się przesiąść. Bez koperty często musiałabym zrezygnować z wyjścia, bo na zwykłym miejscu nikt nie zostawia mi potrzebnego 1,5 metra luzu.
2. Kolejka u lekarza? „Pani wejdzie pierwsza!”
To mój „ulubiony” argument.
Szybszy dostęp do specjalisty to marne pocieszenie, gdy u lekarzy bywasz częściej niż w kinie. To trochę tak, jakby zazdrościć komuś pierwszeństwa w kolejce po gips, bo właśnie złamał nogę.
Chętnie oddam ten priorytet w zamian za to, by w ogóle nie musieć tam bywać.
Szybszy dostęp do specjalisty to marne pocieszenie, gdy u lekarzy bywasz częściej niż w kinie. To trochę tak, jakby zazdrościć komuś pierwszeństwa w kolejce po gips, bo właśnie złamał nogę.
Chętnie oddam ten priorytet w zamian za to, by w ogóle nie musieć tam bywać.
3. Zniżki na PKP i komunikację miejską
„Płacisz mniej za bilet, ale Ci dobrze!”.
Tylko że te zniżki zazwyczaj przeznaczam na dojazdy na rehabilitację, które nie są wycieczką krajoznawczą, a koniecznością.
Poza tym — co mi po tanim bilecie, jeśli winda na peron znów nie działa, a wejście do pociągu przypomina wyprawę na Mount Everest?
Tylko że te zniżki zazwyczaj przeznaczam na dojazdy na rehabilitację, które nie są wycieczką krajoznawczą, a koniecznością.
Poza tym — co mi po tanim bilecie, jeśli winda na peron znów nie działa, a wejście do pociągu przypomina wyprawę na Mount Everest?
4. 10 dni dodatkowego urlopu i 7‑godzinny czas pracy
To nie są „ekstra wakacje pod palmami”.
Przy mojej przepuklinie oponowo‑rdzeniowej organizm męczy się szybciej, a te 10 dni zwykle znika na turnusy rehabilitacyjne, kontrole medyczne albo dni, kiedy ból nie pozwala wstać z łóżka.
To czas na ratowanie zdrowia, nie na relaks.
Przy mojej przepuklinie oponowo‑rdzeniowej organizm męczy się szybciej, a te 10 dni zwykle znika na turnusy rehabilitacyjne, kontrole medyczne albo dni, kiedy ból nie pozwala wstać z łóżka.
To czas na ratowanie zdrowia, nie na relaks.
5. Dofinansowania (na wózek, sprzęt, auto)
Słyszysz: „Dostała kasę na nowy sprzęt!”.
Czego nie słyszysz? O biurokratycznym maratonie, stosach dokumentów i konieczności posiadania sporego wkładu własnego.
To nie są zakupy dla przyjemności — to kupowanie „nóg”, bez których byłabym uwięziona w czterech ścianach.
Czego nie słyszysz? O biurokratycznym maratonie, stosach dokumentów i konieczności posiadania sporego wkładu własnego.
To nie są zakupy dla przyjemności — to kupowanie „nóg”, bez których byłabym uwięziona w czterech ścianach.
6. Ulga podatkowa i abonament RTV
Odliczyć można tylko to, co już wcześniej wydałam z własnej kieszeni na leki czy sprzęt.
A darmowy abonament RTV? Naprawdę?
Czy ktokolwiek o zdrowych zmysłach uważa, że darmowa telewizja rekompensuje brak możliwości wejścia do połowy sklepów czy urzędów?
A darmowy abonament RTV? Naprawdę?
Czy ktokolwiek o zdrowych zmysłach uważa, że darmowa telewizja rekompensuje brak możliwości wejścia do połowy sklepów czy urzędów?
Podsumowanie
Wszystkie te „przywileje” to jedynie próba wyrównania barier.
Małe protezy, które mają sprawić, że świat będzie choć odrobinę bardziej dostępny.
Każdy, kto nam ich zazdrości, może je mieć od ręki — wystarczy orzeczenie.
Tylko czy ktoś naprawdę chciałby oddać sprawność za szersze miejsce parkingowe? Wątpię.
A Wy — znacie jeszcze jakieś inne „luksusy”, o których krążą legendy? Chętnie poczytam w komentarzach.
Wesprzyj moją walkę o niezależność
Każda wpłata pomaga mi pokonywać bariery i kontynuować rehabilitację. Jestem ogromnie wdzięczna za każde wsparcie.
Zapraszam też na mój fanpage — link znajdziecie w zakładce Kontakt.
To tam dzieje się najwięcej i tam możemy być w stałym kontakcie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz