Są takie dni, kiedy człowiek ma ochotę po prostu usiąść i płakać z bezsilności. Kilka dni w mojej skrzynce pocztowej znalazłam list z PCPR w Garwolinie. Kolejne pismo, kolejna sucha, urzędowa formułka i to samo zdanie, które tnie głębiej niż jakikolwiek ból fizyczny: „wniosek rozpatrzony negatywnie”.
To już drugi rok z rzędu. Drugi rok, kiedy słyszę, że na moją sprawność po prostu „nie ma środków”.
Samodzielność to nie luksus, to moja codzienna walka
Dla urzędnika to tylko kolejna sprawa do odhaczenia, rubryka w tabeli, która się nie dopina. Dla mnie to wyrok skazujący na kolejne miesiące zmagania się z ograniczeniami własnego ciała. Turnus rehabilitacyjny to nie są wakacje. To mordercze godziny ćwiczeń, potu i łez, które mają jeden cel: życie bez paraliżującego bólu i choć odrobinę więcej samodzielności.
Chcę móc rano wstać bez jęku, ubrać się, zrobić sobie herbatę. Chcę walczyć o to, by moja niepełnosprawność nie odebrała mi resztek niezależności. Bez intensywnej rehabilitacji to, co wywalczyłam do tej pory, po prostu znika. Moje ciało nie rozumie pojęcia „brak funduszy w budżecie”. Ono sztywnieje i boli teraz.
Gorzka prawda o systemie
Najgorsze w tym wszystkim jest poczucie bycia ignorowaną. Nawet gdyby urząd przyznał mi to dofinansowanie, to i tak byłaby to tylko część potrzebnej kwoty – kropla w morzu potrzeb. Ale w tym roku system uznał, że nie zasługuję nawet na ten ułamek. Po raz drugi z rzędu zostałam odprawiona z kwitkiem.
Skoro system zamknął drzwi, proszę o pomoc Was
Jakiś czas temu otworzyłam zbiórkę. Przeczuwałam, że walka z biurokracją może być nierówna, ale nie sądziłam, że zostanę zostawiona zupełnie sama. W tej chwili ta zbiórka to moja jedyna szansa na wyjazd, na rehabilitację i na życie, w którym ból nie dyktuje warunków.
Zwracam się do Was z prośbą, która płynie prosto z serca. Nie pozwólcie, by urzędnicza decyzja odebrała mi szansę na sprawność. Każda złotówka, każde udostępnienie to dla mnie krok bliżej do celu.
Możesz wesprzeć moją walkę tutaj:
👉 https://pomagam.pl/monikamosor
Dwa lata odmów to dużo, ale wierzę, że siła dobrych ludzi jest większa niż jakikolwiek budżet państwa. Proszę, pomóżcie mi pokazać, że moja sprawność jest ważna.
Dziękuję za każde wsparcie. To dzięki Wam jeszcze mam siłę wierzyć, że będzie lepiej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz