Urodziłam się z plecakiem, którego nikt nie widział. Nie miał zamków, kieszeni ani kolorowych naszywek. A jednak ważył więcej niż jakakolwiek szkolna torba. W środku — słowa, których nie rozumiałam, a które lekarze wypowiadali z powagą dorosłych: przepuklina oponowo‑rdzeniowa, wodogłowie, zespół Arnolda‑Chiariego typu II, neurogenny pęcherz, padaczka, skolioza neurologiczna, dysplazja stawu biodrowego.
Dla innych to trudne nazwy.
Dla mnie — początek historii.
Dla innych to trudne nazwy.
Dla mnie — początek historii.
Gdy inni mówili za mnie
Zanim nauczyłam się mówić, mój świat składał się z lamp operacyjnych, szpitalnych kocyków i rozmów dorosłych, którzy decydowali za mnie.
O tym, co trzeba naprawić.
O tym, co może się nie udać.
O tym, co będzie bolało.
Nikt nie powiedział wtedy jednego słowa, które dziś jest moim kompasem: odwaga.
O tym, co trzeba naprawić.
O tym, co może się nie udać.
O tym, co będzie bolało.
Nikt nie powiedział wtedy jednego słowa, które dziś jest moim kompasem: odwaga.
Mój pierwszy „plecak”
Przepuklina oponowo‑rdzeniowa to moment, w którym kręgosłup nie domyka się tak, jak powinien. W moim przypadku część rdzenia wysunęła się na zewnątrz, tworząc miękki guz na plecach.
To był mój pierwszy „plecak” — widoczny, namacalny, inny.
Dziś go nie widać, ale jego konsekwencje niosę każdego dnia.
To był mój pierwszy „plecak” — widoczny, namacalny, inny.
Dziś go nie widać, ale jego konsekwencje niosę każdego dnia.
Za dużo płynu, za dużo siły
Wodogłowie to nadmiar płynu w głowie. Brzmi groźnie, bo takie jest. Dlatego mam zastawkę — mały mechanizm, który dba o równowagę tam, gdzie jej nie widać.
Trochę jak ja.
Trochę jak ja.
Mózg, który poszedł własną drogą
Zespół Arnolda‑Chiariego typu II oznacza, że część mózgu zsunęła się do kanału kręgowego. Jakby ktoś próbował zmieścić za dużo kabli w jednej rurce.
A jednak działam.
Nie zawieszam się.
Po prostu funkcjonuję po swojemu.
A jednak działam.
Nie zawieszam się.
Po prostu funkcjonuję po swojemu.
Błyskawice w głowie
Padaczka pojawia się nagle, jak błysk światła w ciemnym pokoju.
Nie odbiera mi jednak jasności.
Uczy mnie uważności, zatrzymywania się, słuchania własnego ciała.
Nie odbiera mi jednak jasności.
Uczy mnie uważności, zatrzymywania się, słuchania własnego ciała.
Sprawy, o których rzadko się mówi
Neurogenny pęcherz to coś, o czym większość ludzi nie rozmawia.
A ja musiałam nauczyć się o tym mówić — i żyć z tym bez wstydu.
To część mojego plecaka, ale nie część mojej wartości.
A ja musiałam nauczyć się o tym mówić — i żyć z tym bez wstydu.
To część mojego plecaka, ale nie część mojej wartości.
Kręgosłup w kształcie litery „S”
Skolioza neurologiczna sprawia, że moje plecy nie są proste. Mięśnie i nerwy czasem nie współpracują, jakby każdy grał inną melodię.
A ja i tak idę.
Nie zawsze prosto, ale zawsze naprzód.
A ja i tak idę.
Nie zawsze prosto, ale zawsze naprzód.
Biodro, które ma własne zdanie
Dysplazja stawu biodrowego to ból, ograniczenia i rehabilitacja, która uczy cierpliwości.
Każdy krok — nawet najmniejszy — jest wtedy zwycięstwem.
Nie jestem listą chorób.
Nie jestem zbiorem definicji z podręcznika.
Jestem osobą, która nosi niewidzialny plecak — ciężki, ale mój.
Z marzeniami, pasją, humorem i siłą, której nie da się zmierzyć żadnym badaniem.
Codziennie mówię sobie jedno zdanie:
Dziś też dam radę.
Każdy krok — nawet najmniejszy — jest wtedy zwycięstwem.
Nie jestem listą chorób.
Nie jestem zbiorem definicji z podręcznika.
Jestem osobą, która nosi niewidzialny plecak — ciężki, ale mój.
Z marzeniami, pasją, humorem i siłą, której nie da się zmierzyć żadnym badaniem.
Codziennie mówię sobie jedno zdanie:
Dziś też dam radę.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz